Ariana | Blogger | X X X X

niedziela, 28 października 2018

Na Odyna! 9 z dziewięciu światów, Rick Riordan



Seria: Magnus Chase i bogowie Asgardu
Tytuł: 9 z dziewięciu światów
Autor: Rick Riordan
Wydawnictwo: Galeria Książki
Ilość stron: 173
Ocena: 10/10
Opis: JAK DOBRZE ZNASZ DZIEWIĘĆ ŚWIATÓW NORDYCKICH?
 Czy nie mylą ci się te wszystkie „heimy”?… Ich rozróżnienie ułatwi ten zbiór niesamowitych opowieści – każda rozgrywa się w innym świecie i jest opowiedziana przez inną postać z cyklu „Magnus Chase i Bogowie Asgardu”. Nawet jeśli ci to nie rozjaśni w głowie, przynajmniej dowiesz się, jak Alex uratował Amira z opałów, w których główną rolę odegrały spodnie, jak Samira ukradła olbrzymowi harfę, a Mallory nauczyła smoka obrzucać innych obelgami – iprzeżyjesz z bohaterami wiele fantastycznych przygód. Tylko uważaj na Thora, który truchta przez wszystkie dziewięć światów, ciągnąc za sobą smugę smrodu…

„Czasem jesteś toporem, a czasem odciętą głową.”


Na świecie jest kilka rzeczy pewnych: podatki, koty szalejące dokładnie o 3 w nocy, toruńska starówka zawalona wycieczkami i to, że jeśli Riordan napisze coś ze swoich mitologicznych uniwersów, ja na pewno ten twór dorwę. Nawet sobie nie wyobrażacie jaki odlot zaliczyłam, kiedy wydawca napisał do mnie z tą propozycją. Dostać wujka Ricka do recenzji? Przecież to jak skoczyć poczwórnego Axla!
„9 z dziewięciu światów” to zbiór krótkich opowiadań o postaciach z „Magnusa Chase'a”. Nasze drogie Mango gdzieś wcięło, a wszyscy jego przyjaciele po kolei pakują się w jakieś kłopoty. Razem z mieszkańcami dziewiętnastego piętra oraz resztą ekipy zwiedzimy wszystkie dziewięć światów. W ramach wycieczki zapraszamy też na: wysłuchiwanie wyzwisk wiewiórki, pogawędki ze smokiem, użeranie się z olbrzymami i przymiarkę najniebezpieczniejszych spodni wszechświata. Prosimy uważać na jednego dzikiego boga piorunów, istnieje ryzyko stratowania nieostrożnych śmiertelników oraz ujrzenia Thora w skórzanych spodenkach.
Rozdziały nie są zbyt długie, przeczytanie całej książki zajmie wam najwyżej kilka godzin. Riordan tym razem postawił na rozrywkę. Nie znajdziecie tu nic odkrywczego. Postacie nie są jakoś szczególnie rozwijane, nie ma też jakichś nowych wątków czy wielkich odkryć. Ta książka miała za zadanie w prosty, przyjemny i nieoklepany sposób przedstawić kawałek mitologii nordyckiej. To autorowi się udało. W każdym opowiadaniu zawarł charakterystykę jednego ze światów i pewne mityczne postacie. Przy tym nie jest to taki nudnawy przewodnik w stylu „a po lewej mają państwo Helheim, siedzibę bogini Hel, bla, bla, bla...”. Każde z opowiadań ma swoją fabułę i główną postać. Historie nie są zbyt skomplikowane, ale w tej książce nie chodziło o wielkie zwroty akcji i doprowadzanie czytelnika do ataku serca. Dla kogoś, kto w ogóle nie odnajduje się w mitologii nordyckiej, będzie to łatwy i przyjemny sposób na poznanie kilku faktów. Dla fana-wyjadacza, który zna na pamięć wszystkich bogów i jest w stanie wymienić ich alfabetycznie, czytając imiona od tyłu, będzie to lekki umilacz czasu.
Osobiście bardzo lubię styl, w jakim Riordan przedstawia wszystkie światy. Urzekło mnie to już w „Percym Jacksonie” i tak zostało. Ten autor ma po prostu dar do przekazywania wiedzy w prosty ale nie głupisposób. Chyba każdy jego fan jest w stanie bez problemu przedstawić mitologię grecką z najróżniejszymi szczegółami. Poza tym odnoszę wrażenie że sam Riordan po prostu podjął się misji edukowania młodzieży w tym zakresie i wychodzi mu to wręcz genialnie. Dlaczego? Ponieważ potrafi do każdego aspektu, który chce przedstawić, napisać świetną historię. Choćby była to najprostsza fabuła, Rick zrobi to w taki sposób, że aż będzie chciało się czytać. Połączył przyjemne z pożytecznym, a raczej sprawił, żeby pożyteczne stało się przyjemne. Wszędzie znajdzie się miejsce na jakiś humorystyczny dodatek, a dzięki temu pewne fakty jeszcze lepiej zapadną w pamięć. Poważnie, jeżeli skojarzycie daną informację z czymś dziwnym lub zabawnym, jest spora szansa, że będziecie ją lepiej pamiętać. Ja na przykład nigdy nie zapomnę „czy zwierzęta planują przyszłość” dzięki pewnemu cwanemu szympansowi.
Czy polecam? Jako wieloletnia fanka Riordana – oczywiście! Jeżeli tylko jesteście odbiorcami młodzieżówek (nieważne, ile macie lat) lub szukacie czegoś, co zachęci do czytania a przy okazji czegoś nauczy wasze rodzeństwo czy potomstwo, Rick Riordan jest dla was. Nawet samo „9 z dziewięciu światów” jako szybki przewodnik po mitologii nordyckiej się nada. Chociaż polecałabym najpierw poznać główną serię. Raczej nie muszę mówić, że jeśli kochacie „Magnusa Chase'a” nie ma potrzeby się zastanawiać. No i na koniec muszę wspomnieć o przepięknej oprawie graficznej. Sama okładka jest przepiękna, a w środku znajdziecie dodatkowe grafiki z postaciami i mitycznymi światami. Uwielbiam takie dodatki. Podobno treść jest najważniejsza, ale według mnie pięknie wydane książki, zaopatrzone w dobre ilustracje mają jeszcze więcej uroku.

Za książkę dziękuję wydawnictwu Galeria książki.


1 komentarz:

  1. Mitologia od zawsze mnie interesowała i z chęcią zapoznam się z tą książką.

    Serdecznie pozdrawiam.
    www.nacpana-ksiazkami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń